Zagłębie Lubin przed kolejną zmianą. Dębicki teraz, Kogut w przyszłości?
LUBIN. Paweł Jeż przestał być prezesem Zagłębia Lubin. Wszystko wskazuje na to, że jego następcą zostanie Tomasz Dębicki. To rozwiązanie może dać klubowi potrzebną stabilizację. Ale warto już dziś zadać pytanie, kto w przyszłości mógłby zbudować Zagłębie jeszcze silniejsze - nie tylko sportowo, ale również organizacyjnie i regionalnie. Jednym z takich nazwisk jest Zygmunt Kogut…
Decyzja Rady Nadzorczej o odwołaniu Pawła Jeża oznacza kolejną zmianę na szczycie Zagłębia. Klub znajduje się w momencie, w którym potrzebna jest przede wszystkim ciągłość działania, uporządkowanie najważniejszych spraw i konkretny plan rozwoju. Dlatego kandydatura Tomasza Dębickiego wydaje się obecnie najbardziej naturalna. Zna klub, jego struktury i realia funkcjonowania. Nie będzie musiał poświęcać pierwszych miesięcy na poznawanie organizacji od podstaw. Jeżeli informacje o jego powrocie do zarządu się potwierdzą, przed Dębickim stanie jednak bardzo dużo pracy.
Zagłębie to przecież nie tylko pierwszy zespół. To również Akademia, drugi zespół, infrastruktura, tereny wokół stadionu, kwestia przyszłości giełdy, relacje z kibicami i przede wszystkim silniejsze związanie klubu z całym regionem Zagłębia Miedziowego. I właśnie dlatego warto patrzeć na potencjalne zmiany personalne szerzej niż tylko przez pryzmat najbliższych kilku miesięcy.
Kogut? Dzisiaj jeszcze nie, ale w przyszłości zdecydowanie tak
Jednym z nazwisk, które powinno być brane pod uwagę w dłuższej perspektywie, jest Zygmunt Kogut. Nie oznacza to, że powinien zostać prezesem Zagłębia już teraz. Obecnie Tomasz Dębicki wydaje się rozwiązaniem bardziej naturalnym. Kogut może być jednak kandydatem, o którym warto pamiętać przy kolejnej dużej zmianie w klubie. Powód jest prosty: łączy kilka kompetencji, których Zagłębie będzie potrzebowało coraz bardziej.
Z jednej strony zna klub od środka. Przez lata pracował w Zagłębiu, zajmując się między innymi komunikacją i funkcjonowaniem organizacji. Z drugiej strony dzisiaj zdobywa kolejne doświadczenie już w strukturach piłkarskich, pracując jako dyrektor w Dolnośląskim Związku Piłki Nożnej. To połączenie może być w przyszłości bardzo cenne. Ale jest jeszcze jeden element.
Człowiek, który może rozmawiać ze wszystkimi
Zagłębie Lubin jest klubem, którego przyszłość w ogromnym stopniu zależy od relacji z regionem i samorządami. A te relacje powinny być ponadpolityczne. Kogut ma w tym zakresie szczególny kapitał. Zna środowisko związane z Robertem Raczyńskim, ma kontakty i znajomości w lokalnym samorządzie, a jednocześnie dobrze zna zarówno Krzysztofa Kubowa, jak i Piotra Borysa. I właśnie ta możliwość rozmowy z ludźmi reprezentującymi różne środowiska może być jednym z jego największych atutów. Bo Zagłębie w końcu potrzebuje prezesa, który nie będzie musiał pytać, po której stronie politycznej ktoś stoi, zanim usiądzie z nim do rozmowy o klubie.
KGHM jest jednym z najważniejszych pracodawców w regionie. Zagłębie jest jednym z najważniejszych klubów sportowych w tej części Polski. Do tego dochodzą samorządy, infrastruktura, szkolenie młodzieży i dziesiątki podmiotów, z którymi klub powinien współpracować. W takim układzie umiejętność budowania relacji z ludźmi o różnych poglądach może być równie ważna jak znajomość piłki. A Kogut ma tutaj coś, czego nie da się zdobyć w kilka miesięcy - sieć kontaktów i znajomość lokalnego środowiska z różnych stron.
Zagłębie potrzebuje człowieka od relacji, ale także od piłki
Nie można też sprowadzać jego kandydatury wyłącznie do kontaktów politycznych czy samorządowych. To byłoby zbyt duże uproszczenie. Kogut zna Zagłębie z czasów, kiedy pracował w klubie, ale jednocześnie rozwija swoje doświadczenie w strukturach piłkarskich. Dzięki temu jego kompetencje obejmują dzisiaj znacznie więcej niż komunikację.
W przyszłości może to być bardzo interesujące połączenie: znajomość klubu + znajomość regionu + doświadczenie samorządowe i komunikacyjne + coraz większa znajomość struktur piłkarskich. Nie każdy potencjalny prezes będzie miał taki zestaw.
Najpierw stabilizacja, później większa zmiana
Na dzisiaj Zagłębie potrzebuje przede wszystkim spokoju i stabilizacji. Jeżeli Tomasz Dębicki obejmie funkcję prezesa, powinien dostać czas na uporządkowanie najważniejszych spraw i przedstawienie konkretnego planu. Ale jednocześnie właściciel klubu powinien już myśleć o tym, jakiego Zagłębia chce za trzy, pięć czy dziesięć lat. Bo problemów do rozwiązania jest sporo.
Kwestia terenów i przyszłości giełdy. Rozbudowa i modernizacja infrastruktury. Jeszcze mocniejsze powiązanie klubu z regionem. Rozwój Akademii. Budowa silniejszej marki Zagłębia w całym Zagłębiu Miedziowym. To wszystko wymaga nie tylko pieniędzy, ale również ludzi, którzy potrafią skutecznie rozmawiać z różnymi środowiskami.
Dlatego Tomasz Dębicki może być rozwiązaniem na teraz. Zygmunt Kogut może natomiast być nazwiskiem wartym rozważenia w przyszłości. Zwłaszcza jeśli Zagłębie ma w końcu przestać być klubem, który przede wszystkim reaguje na kolejne problemy, a zacząć być klubem, który sam wyznacza kierunek.
I właśnie wtedy człowiek potrafiący rozmawiać z każdą stroną politycznej i samorządowej układanki, a jednocześnie rozumiejący piłkę i specyfikę Zagłębia, może okazać się bardzo wartościowy…
Dodaj komentarz