Bezpieczeństwo tylko na papierze? Schron, do którego nie wejdziesz
JAWOR. Miał chronić mieszkańców w sytuacji zagrożenia. Dziś nie chroni nikogo, bo… nie da się do niego wejść. Sprawa miejsca schronienia pod Szkołą Podstawową nr 2 w Jaworze wraca i budzi coraz większe wątpliwości. Bo gdy przychodzi do realnego bezpieczeństwa, okazuje się, że więcej tu pytań niż odpowiedzi.
Wracamy do sprawy zamurowanego schronu w Jaworze. Temat ponownie nagłośnił radny Artur Bujak, który wraz z innymi radnymi przeprowadził lustrację miejsc przeznaczonych do ukrycia ludności cywilnej. Wnioski nie napawają optymizmem.
– Jak ustalili radni, w naszym mieście nie ma schronów w myśl ustawy, a jedynie miejsca ukrycia przeznaczone dla 450 osób. Na terenie Szkoły Podstawowej nr 2 znajduje się kolejne miejsce schronienia dla 187 osób, jednak dostęp do niego jest zamurowany i zasypany ziemią – mówi.
Radny nie poprzestaje na diagnozie. Wnioskuje o konkretne działania, które – jak podkreśla – powinny być podjęte natychmiast.
– Wnoszę o podjęcie natychmiastowych czynności mających na celu udrożnienie dostępu do miejsca schronienia, przeprowadzenie remontu, włączenie go do struktur zarządzania kryzysowego oraz rozpoczęcie prac nad budową schronu dla ludności cywilnej – apeluje.
Odpowiedź urzędu nie przynosi jednak przełomu.
– Na chwilę obecną obiekt pozostaje zabezpieczony ze względów bezpieczeństwa, aby zapobiec jego niekontrolowanemu użytkowaniu oraz potencjalnym zagrożeniom dla zdrowia i życia osób postronnych – informuje Daniel Iwański, zastępca burmistrza Jawora.
Co dalej? Na razie nic pewnego.
– Sprawa zostanie poddana dalszej analizie, w tym pod kątem zasadności przywrócenia funkcji miejsca doraźnego schronienia służącego mieszkańcom Jawora – dodaje wiceburmistrz.
Miasto nie wyklucza też budowy nowych obiektów, ale i tu wszystko zależy od przyszłości.
– Rozważana jest możliwość budowy nowych obiektów ochronnych, jednak realizacja takiej inwestycji uzależniona będzie od kierunków polityki państwa, dostępnych programów wsparcia oraz możliwości finansowych gminy. Na chwilę obecną nie zostały jeszcze podjęte wiążące decyzje inwestycyjne – informuje urzędnik.
Lista warunków i analiz rośnie, a wraz z nią oddala się realne rozwiązanie.
– W pierwszej kolejności niezbędne jest przeprowadzenie kompleksowej ekspertyzy technicznej, która określi stan obiektu, zakres prac, możliwość dostosowania do standardów oraz koszty inwestycji. Realizacja przedsięwzięcia będzie uzależniona od zabezpieczenia środków finansowych lub pozyskania dofinansowania – dodaje zastępca burmistrza Jawora.
Na razie więc mieszkańcy mają coś, co w teorii ma chronić, a w praktyce pozostaje zamknięte i niedostępne. Bezpieczeństwo istnieje – ale głównie w dokumentach i planach.
Fot. arch. Artura Bujaka
Dodaj komentarz