Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

MPK w Legnicy pozbyło się zadłużenia. Czas na nowe otwarcie

LEGNICA. Czarne chmury nad Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym Spółka z o.o to już historia? Z końcem 2025 roku odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie Wspólników MPK i przegłosowano uchwałę o... obniżeniu kapitału zakładowego. Dokładnie obniżono z 43 mln do 13 mln. Wystarczył prosty, dopuszczalny prawem zabieg obniżenia wartości udziałów z 500 zł do 150 zł, by w ten sposób "wygospodarowano" nieco ponad 30 mln zł. I to w zupełności wystarczyło na pokrycie narastających od 2002 roku strat w działalności miejskiej spółki. 

- Obniżenie kapitału zakładowego oznacza zmianę struktury finansowej firmy, daje szansę na poprawę płynności środków pieniężnych i pozostaje neutralne podatkowo przy zachowaniu określonych warunków. Przekłada się również na prawa korporacyjne i majątkowe wspólników oraz wymaga uwzględnienia interesu wierzycieli przez cały czas trwania procedury - wyjaśnia Jacek BASZCZYK, zastępca prezydenta Legnicy i zarazem członek Rady Nadzorczej MPK spółka z o.o. - Zaczyna się nowy rozdział w funkcjonowaniu spółki, kończymy z finansową fikcją a zaczynamy wspólnie myśleć o dynamicznym rozwoju MPK .

MPK w Legnicy pozbyło się zadłużenia. Czas na nowe otwarcie

Prezes MPK spółka z o.. Marcin BORYS, radny Sejmiku Dolnośląskiego: - Można mieć najpiękniejsze plany, najpiękniejsze wizje rozwoju firmy, ale jak ma się na szyi pętle w postaci ponad 30 mln strat, to trudno myśleć o realizacji planów. Ale dzięki prezydentowi Legnicy Maciejowi KUPAJOWI, Radzie Nadzorczej i załodze firmy, doprowadziliśmy do restrukturyzacji firmy. Pozbyliśmy się kotwicy, która miejską spółkę ciągnęła na dno. Teraz jesteśmy wiarygodnym partnerem dla różnych instytucji , dla firm czy banków. Mamy konkretne plany rozwoju firmy. To budowa nowej hali dla autobusów, nowa, profesjonalna stacja diagnostyczna, myjnia itp. Musimy rozwinąć usługi dla legniczan, dla firm, spółek ,urzędów. Mamy dokładne, precyzyjne wyliczenia jakie przychody to przyniesie naszej firmie. Chcemy inwestować w rozwój firmy. Celem jest wymiana prawie całego taboru autobusowego, optymalizacji tras komunikacyjnych i godzin przejazdów. To w bardzo krótkim okresie czasu przyniesienie nam wymierne korzyści finansowe bez obniżenia jakości usług dla legniczan. W momencie kiedy zostałem prezesem MPK bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że jedynym plusem firmy są pracujący tutaj ludzie. Tak przestarzale funkcjonującej firmy ciężko gdziekolwiek znaleźć. Władze Legnicy dały nam zielone światło i przełom roku pokazał, że nie zawiedliśmy oczekiwań.

Marcin Borys został powołany w połowie sierpnia 2024 roku na prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy. Radny Sejmiku Dolnośląskiego, znany z bezkompromisowych "krucjat" przeciwko Robertowi Raczyńskiemu, prezydentowi Lubina czy obozowi Bezpartyjnych Samorządowców w Sejmiku, absolwent Akademii Ekonomicznej, od początku nie ukrywał trudnej sytuacji spółki. - Jest duża możliwość, że MPK może w następnych latach utracić płynność finansową - ostrzegał na sesji prosząc radnych, by mieli to na uwadze, gdy jak co roku będą głosować nad rekompensatą za usługę publicznej komunikacji.

Na koniec 2023 roku MPK Legnica miało 28 mln zł skumulowanej straty, co już przekraczało połowę wartości kapitału zakładowego. Gdyby spółka działała na zasadach komercyjnych, taki wynik oznaczałby po prostu, że jest bankrutem. Tu jednak nad reguły biznesu właściciel musiał przedłożyć względy społeczne. Zgromadzenie Wspólników MPK (tę funkcję pełni prezydent Legnicy) było zobligowane do podjęcia uchwały o kontynuowaniu działalności.

Maciej Kupaj powierzając Borysowi zarządzanie MPK zapowiadał, że wyprowadzenie MPK z kryzysu będzie wymagać wydania w najbliższych latach dziesiątków milionów złotych.

Spółka od dawna pogrążała się w biedzie, bo przez wiele lat miasto, jako właściciel, nie wypłacało jej uczciwego zysku (na poziomie 2-3 procent). Ale to już było...

Odmłodzenie załogi i wymiana taboru to najważniejsze cele.

- Do 2028 roku Legnica chce, i w zasadzie musimy, kupić 30 autobusów elektrycznych, aby wypełnić ekologiczne normy, a jeden taki pojazd kosztuje ok. 3 mln zł. Do obsługi sieci połączeń potrzebne też będą nowe autobusy z konwencjonalnym albo hybrydowym napędem (koszt 1 - 1,5 mln zł za sztukę). Pierwsze już jeżdżą po legnickich trasach - wyjaśnia Marcin BORYS, prezes MPK spółka z o.o. - Dlatego i urzędnicy z Ratusza, i my aplikujemy o środki zewnętrzne gdzie tylko się da, licząc głównie na KPO. Nie chcę zapeszać, ale perspektywy są obiecujące. Mam takie marzenie, aby legnickie MPK za kilka lat miało najnowocześniejszy tabor na Dolnym Śląsku i nie generowało strat. 

Dodaj komentarz

Wyślij