Skazany na 21 lat więzienia
LEGNICA. To nie była forma wyżycia się, ale celowy atak na konkretną osobę - wybrzmiało w uzasadnieniu wyroku. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał na 21 lat więzienia Kamila F., który na przystanku autobusowym, w obecności przypadkowego świadków, skatował kijem bejsbolowym ojca swojej ówczesnej partnerki.
Przypomnijmy, do tragedii doszło na przystanku przy ul. Piłsudskiego w Legnicy 15.09.2024 r. Tego dnia 59-letni mężczyzna przebywał w mieszkaniu swojej córki i jej partnera - Kamila F. Po godz. 21:00 mocno ojciec zdecydował się na powrót autobusem do domu. Wyszedł na przystanek, a zaraz za nim wyszedł oskarżony Kamil F. Założył kominiarkę i zabrał ze sobą kij bejsbolowy. Mimo, że na przystanku był przypadkowy bezdomny- Kamil F. zaatakował ojca swojej partnerki. Zadał mu kilkanaście ciosów kijem bejsbolowym. Mężczyzna zmarł.
- Pan oskarżony kwestionował swoje sprawstwo i winę przez cały tok tego postępowania. Nie zgadzam się z oceną dotyczącą potencjalnej poczytalności mojego klienta. Stoję na stanowisku, że te aspekty nie zostały w sposób należyty wyjaśniony, bo biegli na etapie postępowania nie próbowali przekonać sądu za pośrednictwem argumentów. Zagrały tutaj bardziej aspekty osobowe aniżeli merytoryczne. Z orzeczeniem możemy zgodzić się jedynie w części dotyczącej uniewinnienia od jednego z zarzucanych mu czynów - mówił po ogłoszeniu wyroku adwokat Bartosz Romaszewski, obrońca oskarżonego.
Prokuratura, która wnioskowała o 25 lat więzienia dla Kamila F., rozważy ewentualną apelację po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku.
- Prokuratura ocenia wyrok jako zasadniczo słuszny w zakresie przypisania zbrodni zabójstwa. Ten wyrok potwierdził ustalenia śledztwa, że sprawcą zabójstwa jest Kamil F. Zwrócić też trzeba uwagę na to, że w zakresie tego czynu, co do którego pan został uniewinniony, podstawą sformułowania tego zarzutu były dowody, które nie mogły zostać wykorzystane z uwagi na odmowę składania zeznań przez część świadków. W związku z tym prokurator na pewno dokona oceny tego wyroku. Natomiast kara w dużej mierze odpowiada wnioskowi prokuratora, bo jest to kara 20-letnia, a więc również długoletnia- mówił z kolei prokurator Filip Hnitecki z Prokuratury Rejonowej w Legnicy.
Wyrok nie jest prawomocny.
Dodaj komentarz