Ulica Spokojna to codzienna pułapka. Bez pilnego remontu zagrożenie tylko rośnie
LEGNICA. Mieszkańcy Legnicy od lat poruszają się ulicą Spokojną z coraz większym niepokojem. Droga pełna dziur, bez chodników i z regularnymi podtopieniami stała się symbolem zaniedbania. Radny Andrzej Lorenc formalnie zażądał kompleksowej naprawy już w 2027 roku.
Codzienna droga do domów mieszkańców ulicy Spokojnej nie jest do pozazdroszczenia. Legnicki radny opisuje Andrzej Lorenc ( na zdjęciu), jak wygląda stan techniczny ulicy i dlaczego doraźne naprawy niczego nie zmieniają.
– Ulica Spokojna od wielu lat znajduje się w bardzo złym stanie technicznym. Pomimo licznych zgłoszeń mieszkańców oraz prowadzonych na przestrzeni lat napraw cząstkowych, droga nigdy nie przeszła kompleksowego remontu – podkreśla.
Na całej długości widać koleiny, głębokie ubytki i wypiętrzone stare betonowe płyty, które stwarzają zagrożenie dla kierowców, motocyklistów i rowerzystów.
– Jednym z najpoważniejszych problemów jest brak chodników na części ul. Spokojnej, co zmusza pieszych do poruszania się bezpośrednio po jezdni. Szczególnie niebezpieczna sytuacja występuje zimą, kiedy śnieg, lód i błoto pośniegowe praktycznie uniemożliwiają bezpieczne poruszanie się poboczem – mówi Andrzej Lorenc, radny Rady Miejskiej Legnicy.
Z kolei przejazd pod wiaduktem kolejowym na końcowym odcinku ulicy regularnie zalewa woda. Mieszkańcy muszą wtedy jechać objazdem, a dzielnica Piekary Stare bywa okresowo odcięta.
Mieszkańcy od lat proszą o przyspieszenie przebudowy i nieodkładanie inwestycji na kolejne lata.
W tej sprawie legnicki Ratusz jeszcze nie zajął stanowiska. Do sprawy wrócimy.
Dodaj komentarz