Nowa kopalnia może zmienić układ sił. To będzie konkurencja dla KGHM?
REGION. To może być jedna z najważniejszych informacji dla przyszłości polskiego górnictwa miedzi. Kanadyjska spółka Lumina Metals zakończyła pierwszy z czterech strategicznych odwiertów na złożu Nowa Sól i coraz śmielej zbliża się do realizacji projektu, który ma szansę stać się jedną z największych kopalń miedzi w Europie. Dla mieszkańców Zagłębia Miedziowego to wiadomość, której nie można bagatelizować. Po raz pierwszy od wielu lat na horyzoncie pojawia się inwestycja mogąca w przyszłości stworzyć nowy ośrodek wydobycia miedzi poza strukturami KGHM.
Pierwszy odwiert osiągnął głębokość 1900 metrów i jest częścią programu obejmującego ponad 8200 metrów wierceń. Na terenie projektu pracują już dwie wiertnie, a inwestor zbiera dane niezbędne do przygotowania studium wykonalności oraz uzyskania decyzji środowiskowych.
– Każdy kolejny odwiert pozwala nam lepiej rozpoznać złoże i dostarcza kluczowych danych do zaplanowania przyszłej budowy kopalni – podkreśla prezes Lumina Metals Jordan Pandoff.
Choć laboratoryjne analizy próbek jeszcze trwają, pierwsze pomiary wykonane metodą XRF potwierdzają występowanie mineralizacji zgodnej z wcześniejszymi założeniami geologicznymi. To oznacza, że projekt rozwija się zgodnie z planem.
Lumina Metals chce przed końcem dekady złożyć wniosek o koncesję wydobywczą i uzyskać ją do 2030 roku. Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, Polska może zyskać nową wielką kopalnię miedzi, która stanie się jednym z największych projektów górniczych w Europie.
Dla Zagłębia Miedziowego oznacza to znacznie więcej niż kolejną inwestycję. Pojawienie się nowego dużego producenta miedzi może zmienić rynek pracy, zwiększyć konkurencję o specjalistów i wpłynąć na cały sektor wydobywczy. Eksperci nie mają wątpliwości, że będzie to projekt uważnie obserwowany także w Lubinie – siedzibie KGHM.
Konkurent dla KGHM?
Najwięcej emocji wzbudza jednak pytanie o rolę KGHM. Państwowy gigant od dekad eksploatuje złoża Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego( rusza budowa trzech nowych szybów na północy regionu) i pozostaje jednym z największych producentów miedzi na świecie. Dlaczego więc to nie on prowadzi poszukiwania w rejonie Nowej Soli? Czy spółka nie była zainteresowana tym obszarem? A może uznała, że ryzyko geologiczne jest zbyt duże? Na razie na te pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi.
Zwolennicy projektu podkreślają, że państwo nie ponosi kosztów poszukiwań, a jeśli odkryte zostaną nowe złoża, Polska może zyskać miliardowe inwestycje, nowe miejsca pracy i dodatkowe wpływy do budżetu. Przeciwnicy odpowiadają, że strategiczne bogactwa naturalne powinny pozostawać przede wszystkim pod kontrolą krajowych spółek.
Jedno jest pewne – pierwsze odwierty Lumina Metals to dopiero początek. Wyniki badań mogą zdecydować o przyszłości jednego z najbardziej perspektywicznych obszarów miedziowych w Polsce i wywołać jeszcze większą dyskusję o tym, kto powinien eksploatować polskie złoża... Pytanie „Dlaczego nie KGHM?” z pewnością jeszcze długo będzie wracało w debacie o przyszłości polskiego górnictwa...
Związkowcy z KGHM zapytają rząd o kanadyjską inwestycję? W Zagłębiu Miedziowym narasta dyskusja
Czy związki zawodowe z KGHM Polska Miedź zwrócą się do rządu z pytaniami o kanadyjską inwestycję w rejonie Nowej Soli? Po zakończeniu pierwszego z czterech odwiertów przez Lumina Metals coraz częściej słychać głosy, że sprawa powinna zostać wyjaśniona na najwyższym szczeblu.
Największe emocje budzi nie samo poszukiwanie rud miedzi, ale pytanie, dlaczego zgodę na prowadzenie prac otrzymała zagraniczna spółka. W regionie, gdzie od dziesięcioleci symbolem górnictwa jest KGHM, wielu pracowników i mieszkańców zastanawia się, czy państwo odpowiednio chroni strategiczne złoża miedzi.
Wśród pytań, które mogłyby paść ze strony organizacji związkowych, są między innymi: dlaczego projekt realizuje kanadyjska firma, czy KGHM miał możliwość przejęcia lub rozwijania tego obszaru oraz jakie korzyści dla Polski przyniesie ewentualna budowa nowej kopalni.
Paradoksalnie sytuacja nie jest jednoznaczna. KGHM i Lumina Metals podpisały w maju list intencyjny dotyczący rozmów o potencjalnych dostawach koncentratu miedzi z projektu Nowa Sól do hut KGHM. Jednocześnie władze spółki jasno poinformowały, że nie planują wspólnej budowy kopalni z kanadyjskim inwestorem. Rozmowy dotyczą wyłącznie możliwej współpracy handlowej w przyszłości.
Czy związki zawodowe zdecydują się na oficjalne wystąpienie do premiera lub ministrów? Na razie żadna z organizacji działających w KGHM nie ogłosiła takiej inicjatywy. Temat jednak zyskuje na znaczeniu, bo chodzi o jeden z największych projektów miedziowych w Europie, który – jeśli zakończy się sukcesem – może wpłynąć na przyszłość całego polskiego sektora wydobywczego.
Niewykluczone, że sprawa stanie się przedmiotem rozmów pomiędzy związkami zawodowymi, zarządem KGHM i przedstawicielami rządu. Dla pracowników miedziowego giganta kluczowe pozostaje jedno pytanie: czy strategiczne złoża miedzi powinny rozwijać zagraniczne firmy, czy przede wszystkim narodowy czempion – KGHM?
Dodaj komentarz