Drogę naprawiono. Czy potrzebna była procesja, by zniknęły dziury?
MIŁKOWICE. Stan drogi powiatowej prowadzącej od przejazdu kolejowego w Miłkowicach w kierunku Siedlisk do kościoła od dłuższego czasu budził poważne zastrzeżenia. Liczne ubytki i głębokie wyrwy utrudniały codzienne korzystanie z trasy, a kierowcy musieli omijać dziury, ryzykując uszkodzenie pojazdów. Dopiero zbliżająca się procesja Bożego Ciała sprawiła, że sprawa nabrała tempa, a mieszkańcy zaczęli zadawać pytanie, dlaczego na naprawę trzeba było czekać do ostatniej chwili.
Radna powiatu legnickiego Anna Graf zwróciła uwagę, że problem dotyczył nie tylko kierowców, ale również pieszych, którzy mieli przejść tą trasą podczas uroczystości religijnej.
– Stan techniczny wskazanego odcinka drogi był zły. W jezdni znajdowały się liczne i głębokie wyrwy oraz ubytki nawierzchni, które stwarzały realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Kierowcy, próbując ominąć dziury, byli zmuszeni do wykonywania nagłych manewrów, a w przypadku najechania na wyrwy istniało wysokie ryzyko uszkodzenia pojazdów, w szczególności zawieszenia, kół i ogumienia – informuje Anna Graf, radna powiatowa.
Szczególne zaniepokojenie budził fakt, że dziurawą drogą tą miała przejść procesja Bożego Ciała, w której tradycyjnie uczestniczy liczna grupa mieszkańców, w tym osoby starsze oraz dzieci. Stan nawierzchni – według przedstawicielki mieszkańców - mógł doprowadzić do potknięć, upadków i urazów uczestników procesji.
Odpowiedź starosty legnickiego Adama Babuśki pokazała, że remont wykonano 3 czerwca 2026 roku, a więc dzień przed procesją. Jednocześnie władze powiatu przekazały, że ubytki nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu. Taka argumentacja mogła budzić wątpliwości, skoro naprawę przeprowadzono właśnie tuż przed wydarzeniem, w którym miała uczestniczyć liczna grupa mieszkańców.
Fot. arch A. Graf

Dodaj komentarz