Jaworzanka odlicza dni do inauguracji rundy wiosennej. I chcą namieszać na podium !
JAWOR. Do startu rundy wiosennej legnickiej Klasy Okręgowej pozostało już zaledwie kilka dni. Drużyny są na końcowym etapie przygotowań i wykorzystują ostatnie jednostki treningowe, by dopracować szczegóły oraz wyeliminować mankamenty. 12 stycznia do pracy nad drugą częścią sezonu 2025/2026 przystąpili piłkarze Jaworzanki 1946 Jawor, zajmujący czwarte miejsce na półmetku rozgrywek.
Podopieczni trenera Kamila Ordy trenowali trzy razy w tygodniu. Szczególnie intensywnie wyglądały poniedziałki – najpierw zajęcia na siłowni Olymp Gym Jawor przy ulicy Limanowskiego, a następnie trening na boisku.
W trakcie zimowych przygotowań jaworzanie rozegrali siedem meczów kontrolnych. Pierwszy odbył się 17 stycznia, natomiast ósmy – ostatni – zaplanowany jest jeszcze przed inauguracją ligi. Rywalami były zespoły z IV ligi dolnośląskiej oraz Klasy Okręgowej, w większości z Podokręgu Wałbrzych, uzupełnione pojedynczymi przedstawicielami Podokręgów Wrocław i Legnica.
Wyniki sparingów nie są dla sztabu szkoleniowego sprawą kluczową, jednak warto je odnotować. Jaworzanka zanotowała dwa zwycięstwa, jeden remis oraz cztery porażki, a spotkania obfitowały w bramki. Najwięcej miało miejsce na początku lutego, gdy w starciu ze Zjednoczonymi Żarów padł wynik… 7:6.
Ostatnie dni przyniosły dwa bardzo wymagające sprawdziany z czwartoligowcami. W sobotę zespół otrzymał srogą lekcję od Górnika Złotoryja, natomiast we wtorek zaprezentował się znacznie lepiej przeciwko AKS-owi Strzegom. Choć spotkanie zakończyło się porażką 2:4, styl gry oraz postawa mogły napawać umiarkowanym optymizmem.
W pierwszej połowie gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, jednak Jaworzanka za każdym razem odpowiadała trafieniami Emiliana Borka. Przy stanie 2:2 goście mieli swoje okazje – Sebastian Sado znalazł się w dogodnej sytuacji, a po efektownym strzale Piotra Kaliszczaka świetną interwencją popisał się bramkarz Bartłomiej Ziobro. Ostatecznie po przerwie to AKS przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę.
– Za nami kolejny wartościowy sparing. Po sobotnim laniu od Górnika Złotoryja chcieliśmy pokazać się z dużo lepszej strony i było widać wyraźną poprawę. Szczególnie do przerwy zespół dobrze realizował założenia. Wciąż pracujemy nad ograniczeniem liczby traconych bramek. Mamy jeszcze ponad tydzień, by jak najlepiej przygotować się do ligi – ocenił trener Kamil Orda.
Generalny sprawdzian przed startem ligi będzie miał miejsce w sobotę 28 lutego. Wtedy to Jaworzanka zmierzy się z ligowym rywalem – Zrywem Kłębanowice. Pierwotnie w tym terminie obie ekipy miały umówionych innych sparingpartnerów, ale wobec zmian planów poprzednich przeciwników, udało im się porozumieć ze sobą.
Dodajmy, że zawody odbędą się już na naturalnej nawierzchni. Areną zmagań będzie stadion na osiedlu Przyrzecze w Jaworze, początek o godzinie 15:00. Przypomnijmy, że jesienią, w walce o ligowe punkty, jaworzanie ograli kłębowiczan 1:0 po trafieniu Marcina Bałuta.
Sparingi Jaworzanki 1946 Jawor przed startem rundy wiosennej 2026
17.01 – Polonia Środa Śląska 1:7 (IV liga dolnośląska)
24.01 – Polonia-Stal Świdnica 2:4 (Klasa Okręgowa Wałbrzych)
31.01 – LKS Bystrzyca Górna 4:3 (Klasa Okręgowa Wałbrzych)
07.02 – Zjednoczeni Żarów 7:6 (Klasa Okręgowa Wałbrzych)
14.02 – Zdrój Jedlina-Zdrój 1:1 (Klasa Okręgowa Wałbrzych)
21.02 – Górnik Złotoryja 1:11 (IV liga dolnośląska)
24.02 – AKS Strzegom 2:4 (Klasa Okręgowa Wałbrzych)
28.02 – Zryw Kłębanowice (Klasa Okręgowa Legnica)
Zimą przy Parkowej 8 obyło się bez poważnych strat kadrowych. Znacznie więcej działo się w kwestii wzmocnień. Do kadry dołączyło czterech zawodników, z czego większość to powroty do Jawora. Po okresie wypożyczenia definitywnie pozyskano z Legsadu Kościelec Emiliana Borka, który w październiku strzelił swojego setnego gola dla klubu, a niebawem może osiągnąć barierę 300 występów.
Drugim nabytkiem jest Michał Zachaczewski – wychowanek Miedzi Legnica i były zawodnik jej trzecioligowych rezerw. Ostatnie półtora roku spędził w Kaczawie Bieniowice, gdzie należał do kluczowych postaci zespołu. Wcześniej reprezentował również Olimpię Grudziądz i Łużyce Lubań.
W środowy wieczór klub ogłosił także „come back” Seweryna Sucheckiego oraz Kacpra Chudzika, którzy – podobnie jak Emilian Borek – przechodzą z wycofanego z IV ligi Legsadu Kościelec. Obaj wracają po trzyletniej przerwie.
Seweryn Suchecki, który jest skrzydłowym, podczas swojej absencji w Jaworzance po półtora roku grał w barwach najpierw Granitu Roztoka, a następnie Legsadu. W 2025 roku z zespołem z Kościelca wywalczył promocję do IV ligi dolnośląskiej. Jesienią na jej boiskach zanotował komplet osiemnastu spotkań, w których dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców.
Z kolei środkowy obrońca Kacper Chudzik zimą 2023 roku z Jaworzanki trafił bezpośrednio do Legsadu. Przebył z nim drogą od Klasy A do IV ligi dolnośląskiej. W pierwszej części trwającej kampanii pojawił się piętnaście razy na boisku w czwartoligowych zmaganiach i raz znalazł receptę na pokonanie bramkarza.
Rundę wiosenną Jaworzanka 1946 Jawor zainauguruje przed własną publicznością. W sobotę 7 marca na Stadionie Miejskim w Jaworze podejmie rezerwy Górnika Złotoryja. Początek spotkania o godzinie 15:00. Jesienią w Złotoryi padł remis 1:1.
Dodaj komentarz