Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Kamil Orda (Jaworzanka): Jestem zadowolony. Krok po kroku idziemy do celu

JAWOR. Jaworzanka 1946 Jawor w sezonie 2025/2026 legnickiej Klasy Okręgowej, jako beniaminek, zajęła trzecie miejsce. O zakończonych rozgrywkach, o przyszłości i innych kwestiach porozmawialiśmy z jej trenerem Kamilem Ordą, która ma już za sobą dwa lata pracy z tą drużyną.

Kamil Orda (Jaworzanka): Jestem zadowolony. Krok po kroku idziemy do celu

Marcin Juszczyk: Jaworzanka jako beniaminek zajęła trzecie miejsce w legnickiej Klasie Okręgowej. Jak trener ocenia ten wynik w odniesieniu do przedsezonowych założeń?

Kamil Orda: Na pewno jest to wynik, z którego możemy być zadowoleni. Przed rozpoczęciem sezonu nikt nie zakładał, że zakończymy rozgrywki na podium. Początek też nie był łatwy, bo po dwóch kolejkach mieliśmy zaledwie jeden punkt. Tym bardziej cieszy mnie to, jaką drogę ten zespół przeszedł przez cały sezon.

Czy po zakończeniu rozgrywek jest więcej satysfakcji, czy jednak niedosytu? W pewnym momencie sezonu wydawało się, że zespół może włączyć się do walki o dwa czołowe miejsca.

Myślę, że jedno i drugie. Z jednej strony trzecie miejsce to bardzo dobry wynik. Z drugiej, każdy trener po takim sezonie zastanawia się, czy nie dało się zrobić jeszcze jednego kroku więcej. O wszystkim zadecydowały dwa bezpośrednie mecze z Odrą i Iskrą. Po nich skupiliśmy się już wyłącznie na sobie. Postawiłem sobie za cel zakończenie sezonu z 70 punktami. Cieszę się, że drużyna odpowiedziała na to najlepiej jak mogła i wygrała wszystkie mecze do końca rozgrywek.

Jaworzanka zdobyła 70 punktów – najwięcej spośród wszystkich drużyn, które zakończyły sezon na trzecich miejscach w dolnośląskich Klasach Okręgowych. Do tego zanotowała 112 goli, a Damian Kowalczyk został królem strzelców ligi. Jak trener interpretuje te liczby?
Liczby zawsze cieszą, ale są przede wszystkim efektem pracy całego zespołu. Strzeliliśmy bardzo dużo bramek, co pokazuje, że potrafiliśmy tworzyć sytuacje i grać odważnie. Jednocześnie uważam, że mamy jeszcze sporo do poprawy w defensywie, bo chciałbym, żebyśmy tracili mniej bramek. Damianowi należą się gratulacje za tytuł króla strzelców, jednak jego sukces był możliwy dzięki pracy całej drużyny.

Co było największym atutem Jaworzanki w minionym sezonie, a co z perspektywy sztabu wymaga największej poprawy?

Jednym z naszych największych atutów była szeroka kadra. Przez większość sezonu miałem do dyspozycji około dwudziestu zawodników gotowych do gry. Gdy ktoś wypadał ze składu, kolejny zawodnik wchodził na boisko i utrzymywał odpowiedni poziom. Wiosną zmieniliśmy również system gry na trójkę stoperów. Początki były trudne, ale z czasem drużyna bardzo dobrze zrozumiała nowe zasady funkcjonowania. Do poprawy pozostaje przede wszystkim organizacja gry w defensywie i ograniczenie liczby straconych bramek.

Który mecz sezonu trener uważa za najlepszy w wykonaniu swojej drużyny?
Trudno wskazać jedno spotkanie. Bardzo dobrze wspominam wyjazd do Chocianowa, gdzie pod względem piłkarskim zagraliśmy naprawdę bardzo dobry mecz. Z kolei jesienią najbardziej zapamiętałem spotkania, które potrafiliśmy wygrać charakterem – między innymi w Rudnej i Bieniowicach. Takie mecze budują zespół i pokazują, że nawet kiedy nie wszystko wychodzi, można sięgnąć po zwycięstwo.

W ostatnich latach Jaworzanka konsekwentnie stawia na wychowanków oraz zawodników z regionu jaworskiego. Jak trener ocenia rozwój młodych piłkarzy, którzy w minionym sezonie coraz śmielej wchodzili do pierwszego zespołu?
Bardzo dobrze. Najbardziej cieszy mnie to, że ci zawodnicy regularnie trenują i nie boją się rywalizacji z bardziej doświadczonymi kolegami. Kiedy dostawali swoją szansę, potrafili się obronić na boisku. To pokazuje, że warto na nich stawiać. Jestem przekonany, że jeśli utrzymają takie podejście do pracy, w kolejnych latach będą stanowili o sile pierwszej drużyny.

Awans rezerw do Klasy A oznacza, że klub będzie dysponował drużyną na wyższym poziomie niż dotychczas. Jak duże znaczenie ma to z perspektywy szkoleniowej dla pierwszego zespołu?
Bardzo dobrze, że drużyna rezerw awansowała. Drużyna rezerw daje możliwość regularnej gry zawodnikom, którzy w danym momencie mają mniej minut w pierwszym zespole. Dzięki temu utrzymują rytm meczowy i są gotowi, gdy pojawia się szansa gry w pierwszym zespole. Wspólnie z trenerami rezerw chcemy, aby przejście pomiędzy zespołami było jak najbardziej naturalne.

Czy w letnim okienku transferowym należy spodziewać się większych zmian kadrowych?
Naszym priorytetem jest utrzymanie obecnej kadry. Uważam, że ta drużyna ma jeszcze duży potencjał i nie potrzebuje rewolucji. Jeżeli pojawią się transfery, będą to raczej pojedyncze ruchy, które zwiększą rywalizację w zespole.

Kiedy rozpoczynają się przygotowania do sezonu 2026/2027 i jak będzie wyglądał ich przebieg?
Przygotowania rozpoczynamy 14 lipca. W ich trakcie rozegramy pięć meczów sparingowych. Naszymi rywalami będą Polonia-Stal Świdnica, AKS Strzegom, Iskra Kochlice, Zdrój Jedlina-Zdrój oraz Zjednoczeni Żarów. Z wyjątkiem Iskry będą to czołowe zespoły okręgu wałbrzyskiego, dlatego czekają nas bardzo wymagające mecze. Będziemy trenować trzy razy w tygodniu, a czwartą jednostką będzie mecz kontrolny. Chcemy jak najlepiej przygotować się do sezonu i sprawdzić się na tle mocnych rywali, bo wierzę, że właśnie takie mecze najlepiej pokazują, nad czym jeszcze trzeba pracować.

Jakie cele sportowe stawia sobie trener przed kolejnymi rozgrywkami?
Jeżeli uda nam się utrzymać obecną kadrę i dobrze przepracować okres przygotowawczy, chciałbym, żebyśmy zrobili kolejny krok do przodu i włączyli się do walki o awans do IV ligi. Mam jednak świadomość, że o realizacji takich celów nie decydują deklaracje składane przed sezonem, ale codzienna praca. Jak będzie, pokaże boisko.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy