Legnica miała być bazą dla uchodźców?
LEGNICA. W byłych bazach ZSRR w Polsce miały powstać obozy dla uchodźców - wyjawił na antenie TVN24 Minister Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro powiedział też, że rząd Ewy Kopacz był gotów przyjąć nawet 70 tys. uchodźców, a ich domem miały stać się byłe poradzieckie bazy.

Jednym z takich miast, które przez lata było okupowane przez wojska sowieckie, była w Polsce Legnica. Armia Radziecka zajmowała ok. 1/3 powierzchni całej Legnicy. Czy była brana pod uwagę (zgodnie z tym, co mówił Minister) jako potencjalne miejsce, gdzie mogliby ściągnąć uchodźcy?
- Muszę przyznać szczerze, że jestem zdumiony tego rodzaju projektem. Nigdy o nim nie słyszałem. Z całą pewnością nikt do prezydenta się z takim pomysłem nie zgłaszał - mówi Arkadiusz Rodak, rzecznik prezydenta Legnicy. I dodaje: - Bazy radzieckie w Legnicy przestały istnieć w 1993 r., kiedy wyjechali ostatni wówczas już rosyjscy żołnierze. Wszystkie poradzieckie obiekty koszarowe były przez lata zagospodarowywane i obecnie mamy w nich kilka tysięcy mieszkań dla legniczan.
Minister Ziobro w telewizyjnym wywiadzie powoływał się też na pismo mówiące o tym, że poprzedni rząd - poprzez wojewodów - pytał polskie gminy, jak wielu uchodźców byłyby gotowe ewentualnie przyjąć.
- Na to pytanie odpowiadaliśmy panu wojewodzie jesienią ubiegłego roku. Chodziło o mieszkania komunalne dla ewentualnych uchodźców. My zadaliśmy wówczas inne pytanie - jaki jest rządowy program wspierający np. remonty zdewastowanych mieszkań, ale takiej odpowiedzi nie było - mówi Arkadiusz Rodak.
Rzecznik prezydenta Legnicy podkreśla, że pomoc - zwłaszcza tym, których wojna wygoniła z własnego kraju - jest poważną misją, ale by móc ją wypełnić - trzeba mieć potencjalne możliwości.
- A Legnica takich potencjalnych możliwości nie ma. Setki legniczan czeka w długiej kolejce na mieszkanie komunalne, a wciąż brakuje środków, by je remontować w oczekiwanym tempie - dodał rzecznik.