Brak porozumienia w sprawie płac dla załogi KGHM
LUBIN. Dzisiaj odbyło się spotkanie stron Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników KGHM Polska Miedź S.A.. Rozmowy pomiędzy organizacjami związkowymi a zarządem miedziowej spółki nie przyniosły jednak spodziewanych efektów i nie zakończyły się porozumieniem. - Zarząd KGHM przy obecnych cenach rudy miedzi stać na spełnienie naszych finansowych oczekiwań - mówi Jan MŁYNARCZYK, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych KGHM. - Wyrażenie zgody na podwyżkę w wysokości 6,6 procenta tak jak proponuje strona społeczna byłoby po prostu obrażeniem pracowników KGHM, zwłaszcza dołowców, od których w kopalniach wszystko się zaczyna. Podwyżka na poziomie 6,4 procenta jest nam zagwarantowana przez Zbiorowy Układ Płac, KGHM prponuje 6,6 a my nie zamierzamy ustępować i chcemy 8 procent. Chcę podkreślić wyraźnie, że do negocjacji płacowych, cała Federacja Związków Zawodowych, podchodzi zdroworozsądkowo, szanując i respektując dyscyplinę finansową spółki. Domagamy się rzetelnego wynagradzania za ciężką pracę
W opublikowanym dziś stanowisku, związki zawodowe poinformowały, że podtrzymują swoje dotychczasowe postulaty. Najważniejszym z nich jest podwyższenie stawek płac zasadniczych o minimum 8 procent płacy zasadniczej dla wszystkich pracowników – z wyrównaniem od 1 stycznia 2026 roku.
Kolejnym żądaniem jest objęcie przeszeregowaniami co najmniej 20 procent załogi w poszczególnych oddziałach od 1 kwietnia 2026 roku. Szczegółowe zasady tych zmian miałyby zostać uzgodnione pomiędzy pracodawcami a zakładowymi organizacjami związkowymi.
Strona związkowa proponuje również, aby po pierwszym półroczu – w oparciu o wyniki produkcyjne i finansowe spółki – dokonać analizy kształtowania się wynagrodzeń pod kątem realizacji postulatu co najmniej 8-procentowego wzrostu średniej płacy ogółem w 2026 roku w stosunku do roku poprzedniego.
Dzisiaj jednak nie osiągnięto kompromisu.
-Uważamy, że zarząd spółki nie docenia ciężko pracującej załogi. Stanowisko zarządu KGHM jest takie, że nie ma dzisiaj wystarczających środków pieniężnych na zabezpieczenie naszych postulatów. My jednak stoimy na swoim stanowisku i nie mamy zamiaru rezygnować z naszych żądań. Jesteśmy bliżej załogi, niż zarząd, stąd wiemy, jakie są nastroje i oczekiwania pracowników, którzy codziennie wykonują trudną i ciężką pracę – powiedział nam Mariusz Karmelita, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Polskiej Miedzi.
Termin kolejnych negocjacji płacowych ustalono na 25 lutego. Najbliższe dni pokażą zatem, czy stronom uda się wypracować kompromis w jednej z kluczowych dla pracowników kwestii, jaką są warunki wynagradzania w miedziowej spółce.
Dodaj komentarz