LUBIN. Zagłebie Lubin w meczu o życie przegrało na swoim stadionie z Górnikiem Zabrze 2:4. Najtrafniejszy opis meczu? Żenada w defensywie z naciskiem na "krycie powietrza"we własnym polu karnym i nijakość w ofensywie. - Widzę po głowach piłkarzy, że niektórzy zawodnicy nie wytrzymują tej presji w walce o utrzymanie. Niektórzy są w takiej sytuacji po raz pierwszy w swojej karierze - mówił trener Miedziowych Piotr STOKOWIEC. - Taki mecz jak dzisiejszy, nie ma prawa się przydarzyć. Wykończenie i zaangażowanie - tego mi głównie w dzisiejszym spotkaniu zabrakło...Broni nie składamy i będziemy walczyć do ostatniego centymetra. Kolejny mecz jest moim zdaniem kluczowy i do niego będziemy się mocno przygotowywać.
Problem w tym, że wiosenna runda, runda autorska Piotra STOKOWCA to jeden wielki blamaż na murawie. Blamaż dla którego nie ma jakiegokolwiek wytłumaczenia. Chyba, że coś złego dzieje się za kulisami, w szatni ale to powinien już wyjaśniać prezes Zagłebia Michał KIELAN.