LEGNICA. Poniedziałkowa sesja legnickiego samorządu nie miała być łatwa, ale głosowania nad dwoma ważnymi uchwałami miały pójść wg. obowiązującego od 2 lat schematu: radni Krzakowskiego i radni PiS "ZA", a znajdujący się w mniejszości radni KO na "NIE". Stało się kompletnie inaczej... Kiedy wiceprzewodnicząca rady Joanna Śliwińska-Łokaj (Prawo i Sprawiedliwość) wygłosiła oświadczenie, że nie istnieje koalicja pomiędzy jej ugrupowaniem a stronnictwem prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, stało się jasne, że misterny pomysł na rządzenie miasta do końca kadencji runął niczym domek z kart...
Prezydent Legnicy Tadeusz KRZAKOWSKI przegrał dwa niezwykle ważne głosowania nad uchwałami, które w dużym stopniu będą miały wpływ na budżet Legnicy w 2023 roku. Ale jeszcze bardziej boląca jest porażka wizerunkowa, prestiżowa gospodarza miasta... Czy postawa radnych Prawa i Sprawiedliwość, inspirowana zdecydowanie odgórnie, to pokłosie mocnego, ale to bardzo mocnego zbliżenia się Krzakowskiego do Ruchu Samorządowego "TAK dla Polski" Jacka SUTRYKA? Nie sposób tego wykluczyć.