PROCHOWICE. Nie wystarczy powiedzieć „smacznego”. Za kromką chleba stoją miesiące ciężkiej pracy, pot, nerwy i walka z pogodą. W Prochowicach mieszkańcy podziękowali dziś tym, dzięki którym na naszych stołach nie zabrakło chleba. Były wzruszające słowa, dożynkowe wieńce, uroczysty korowód i tradycyjne dzielenie się chlebem. A burmistrz Alicja Sielicka przypomniała, że jeszcze nie tak dawno chleb był dobrem, które trzeba było szczególnie szanować.
- To jest takie święto, które angażuje mnie najbardziej, bo jest gminne i naprawdę ważne dla wszystkich. Rolnicy nas żywią, naród musi mieć ten chleb. To jest ciężka praca, to jest misja i musimy ją szanować. A przy tym dożynki to także nasza tradycja, kultura i coś, co łączy ludzi od pokoleń – podkreśla Alicja Sielicka, burmistrz miasta i gminy Prochowice.
Prochowice rozpoczęły swoje najważniejsze święto plonów. Mieszkańcy miasta i gminy spotkali się, aby podziękować rolnikom za tegoroczne zbiory i wspólnie pielęgnować tradycję, która od pokoleń przypomina o znaczeniu pracy na roli.