LUBIN. Choć do wyborów samorządowych pozostały jeszcze trzy lata, polityczne dyskusje w Lubinie coraz częściej koncentrują się wokół pytania: kto przejmie władzę po Robercie Raczyńskim? Wszystko za sprawą obowiązujących przepisów o dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zgodnie z obowiązującym prawem limit dwóch kadencji liczony jest od wyborów samorządowych w 2018 roku. Oznacza to, że obecna kadencja 2024–2029 jest drugą z kolei kadencją Roberta Raczyńskiego liczona według nowych zasad. W praktyce oznacza to, że po jej zakończeniu nie będzie mógł ponownie kandydować na urząd prezydenta Lubina. Coraz głośniej o tym, że za 3 lata Raczyński nie wybierze emerytury lecz zechce zdobyć... Sejmik Dolnego Śląska. I dodajmy, że bycie "zwykłym"radnym go nie interesuje...
To fundamentalna zmiana dla lokalnej sceny politycznej. Raczyński jest związany z rządzeniem Lubinem od ponad dwóch dekad i przez ten czas stworzył jedno z najsilniejszych środowisk samorządowych na Dolnym Śląsku. Perspektywa jego odejścia otwiera nowy rozdział w historii miasta. Już dzisiaj starcie o prezydenturę Lubina jest tematem wiodącym w Lubinie...