GDAŃSK. Ostatni mecz 22. kolejki Ekstraklasy zaczął się świetnie dla Zagłębia. Po dwóch strzelonych golach goście byli skupieni na defensywie i okazali( ogromna w tym zasługa Jasmina Burića) się w niej bezbłędni, zatrzymując najskuteczniejszą ofensywę ligi. Miedziowi w Gdąńsku po gola Grzybka i Reguly wygrali 2:0 i zostali sensacyjnym wiceliderem ekstraklasy.
Leszek Ojrzyński: - Dla nas to fantastyczny wieczór, bo przyjechaliśmy po trzy punkty i te punkty zdobyliśmy. Oczywiście jakbyśmy mieli podsumować cały mecz to pierwsza połowa wybitna w naszym wykonaniu. Zdecydowana przewaga w strzałach, akcjach oraz sytuacjach i przede wszystkim strzelamy dwie bramki, bo trzeba być skutecznym. Te dwie bramki zadecydowały, że ta przewaga w przerwie była nieznacząca, ale widoczna. Podobnie zagraliśmy mecz u siebie z Lechią, też 2:0 wygrywaliśmy do przerwy i w pewnym momencie zrobiło się 2:2. Uczulaliśmy zawodników, żebyśmy dobrze weszli w drugą połowę. Tutaj niestety zostaliśmy zepchnięci i dzięki naszym obrońcom, a przede wszystkim dzięki naszemu bramkarzowi zachowaliśmy czyste konto. W drugiej połowie zdecydowanie Lechia była mocniejszą drużyną i ta pierwsza część zadecydowała, bo zagraliśmy na 0 z tyłu i to wszystko przełożyło się na końcowy wynik. W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze sytuacje, którymi mogliśmy podwyższyć wynik. W drugiej takie wyjścia z kontr, kilka razy praktycznie bez żadnego strzału. Dokonaliśmy również zmian, bo chłopcy naprawdę harowali, biegali, przesuwali, atakowali czy wychodzili z kontrami w pierwszej połowie i to jest naprawdę bardzo duży wysiłek, jeszcze na takiej murawie wczesną wiosną, gdzie boiska są grząskie. Całe szczęście, że ta pierwsza skuteczna w ofensywie połowa i druga skuteczna w defensywie spowodowała, że możemy się cieszyć trzema punktami.